Dostęp do e-PIT-a, czyli: Profil Zaufany, ale porąbany

Gdyby nie to, że dzisiejszej nocy zachciało mi się zajrzeć do mojego PIT-a za 2018 rok na stronach Ministerstwa Finansów, ten wpis by nie powstał. Zaglądanie odbyło się bowiem z przygodami dotyczącymi Profilu Zaufanego. Masz już taki profil? Nie? A warto, tylko że z jego założeniem są, kolokwialnie rzecz ujmując, niezłe jaja.

Zacznijmy jednak od tego, że na stronę z e-PIT-ami, czyli https://epit.podatki.gov.pl, może się zalogować każdy podatnik, ale ma do wyboru dwie opcje. Jedną z nich jest Profil Zaufany, o którym za chwilę, a drugą podanie numeru PESEL albo NIP, daty urodzenia oraz przychodu za rok 2017 i 2018. Trzeba więc grzebać w starych papierach, żeby się do swojego nowego zeznania podatkowego dostać.

Z Profilem Zaufanym jest o wiele łatwiej, bo to tylko login i hasło, ale najpierw trzeba go mieć. Wyrobić go najłatwiej jest w banku, o ile jest to jeden z poniższych:

  • T-Mobile Usługi Bankowe
  • PKO BP
  • Inteligo
  • Santander
  • Bank Pekao
  • mBank
  • ING
  • Millenium
  • Alior Bank

W każdym z tych banków jest instrukcja, ale w sumie jest to tak proste, że nawet Marek Suski by sobie z tym poradził. Po zalogowaniu się do banku podajemy adres e-mail i numer telefonu komórkowego, podajemy hasło otrzymane SMS-em i gotowe. Przynajmniej teoretycznie. Teraz dostajemy mail z platformy E-PUAP, zawierający potwierdzenie utworzenia Profilu Zaufanego. W potwierdzeniu jest login do tegoż profilu, a właściwie informacja, że loginem jest PESEL.

Jajo nr 1: utworzony, unieważniony

Postanowiłem wyrobić sobie ten Profil Zaufany w Banku Millenium. Zrobiłem, co trzeba i czekałem na maila.

Ale przyszły dwa. Pierwszy z potwierdzeniem, a drugi:

Profil Zaufany, czyli niedoróbka

Hę? Że co proszę?

Okazało się, że mój ledwo-co-utworzony Profil Zaufany został natychmiast unieważniony i to bez jakiegokolwiek uzasadnienia.

Ale że Bank Millenium umożliwia założenie następnego, założyłem następny. I znów to samo, czyli mail z potwierdzeniem i mail z unieważnieniem.

Jajo nr 2: login jest, a skąd wziąć hasło?

Coś mi mówiło, że jednak warto spróbować tego unieważnionego profilu, ale jak: login mam, czyli wiem, że to jest PESEL, ale żadnego hasła nie dostałem, to jak mam się zalogować?

Tak utworzysz hasło do Profilu Zaufanego No cóż, skoro jest opcja „Nie pamiętam hasła”, to może warto spróbować?

Spróbowałem. I podziałało. Przyszedł mail z linkiem do strony, na której można sobie hasło utworzyć (lub wpisać nowe, jeśli rzeczywiście zapomniało się starego).

Byłem w domu.

Jajo nr 3: unieważniony, ale działa!

Mimo mailowego „unieważnienia” mój Profil Zaufany jest i działa, a na stronie Ministerstwa Finansów znalazłem swojego PIT-a:

Czy warto mieć Profil Zaufany?

Moim zdaniem tak, i to nie tylko po to, by się wygodnie dostawać do swojego e-PIT-a. Kto ma taki profil, może załatwić masę spraw bez wychodzenia z domu, między innymi:

  • w samorządach – dowody osobiste, prawa jazdy, spis wyborców, sprzedaż samochodu;
  • w Urzędzie Stanu Cywilnego – zgłoszenie urodzenia dziecka, uzyskanie odpisu aktu urodzenia, ślubu lub zgonu;
  • rozmaite sprawy w ZUS;
  • w NFZ – Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego;
  • w urzędach skarbowych – zeznania podatkowe, zgłaszanie spadków i darowizn;
  • w Krajowym Rejestrze Karnym – świadectwa niekaralności;
  • w Urzędach Pracy – rejestracja bezrobotnych, szkolenia;
  • w iluś innych instytucjach samorządowych i państwowych, których lista stale się wydłuża.

Podsumowanie:

  1. Jeśli jeszcze nie masz Profilu Zaufanego, to go sobie za darmo załóż, bo warto.
  2. Jeżeli podczas zakładania Profilu Zaufanego dostaniesz od razu mail z informacją o jego unieważnieniu, zignoruj go – to jakiś błąd systemu.
  3. Dostaniesz login (czyli informację, że to PESEL), ale bez hasła? Utwórz sobie nowe, korzystając z opcji „Nie pamiętam hasła” dostępnej przy próbie skorzystania z Profilu Zaufanego.

Twoi znajomi też by to chętnie przeczytali...